Przybywasz do pokoju hotelowego, zmęczony podróżą. Otwierasz drzwi, stawiasz walizkę i tam, na nienagannie pościelonym łóżku, twoją uwagę przykuwa kolorowy kawałek materiału. Prześcieradło, starannie położone u stóp łóżka. Prosty akcent estetyczny? Nie tylko to! Za tym pozornie nieistotnym detalem kryje się kilka sprytnych trików. Możesz być zaskoczony!
Element dekoracyjny, który zmienia wszystko
Zacznijmy od oczywistości: to słynne prześcieradło – często nazywane „narzutą” – natychmiast dodaje sypialni odrobinę elegancji. Kontrastujące kolory i wzory, często bardziej wyraziste niż czysta biel prześcieradeł, ozdabiają łóżko i tworzą ciepłą atmosferę. W mgnieniu oka sprawiają, że pokój staje się bardziej przytulny i komfortowy.